Palestyna zaznała spokoju jedynie pod władzą muzułmańską
Abu Musab & Salim Fredericks
Tłumaczył: Piotr Ibrahim Kalwas
Źródło: Magazyn Khilafah
Skala przemocy jakiej dopuszczają się dzisiaj żydzi (syjoniści) nie jest bezprzykładna w dziejach historii.
Chociaż mówi się o niej teraz często w mediach, historia państwa żydowskiego (syjonistycznego) począwszy od swoich początków, tj. od 1947 roku (ery chrześcijańskiej), była nieprzerwanym pasmem gwałtów i brutalności.
Rozlew krwi na taką masową skalę był zawsze na porządku dziennym w tej części świata.
Historia tego zakątka naszej planety (Bliskiego Wschodu) jest bardzo stara i obfitująca w różnego rodzaju wydarzenia. Dwie najstarsze cywilizacje świata – Egiptu i Mezopotamii, rozkwitały równocześnie ponad 5000 lat temu. Rozdzielały je pustynie północnej Arabii, podobne rozszalałemu morzu, które w dawnych czasach stanowiły trudną do przebycia granicę. Jedyna droga, jaka łączyła ziemie tych dwóch cywilizacji, prowadziła północnymi obrzeżami owych pustyń, oddzielając morza piasku od terenów obfitujących we wszelkie dobra natury, znane niegdyś jako kraina „żyznego półksiężyca”.
Palestyna to ziemia, leżąca pomiędzy egipskim Synajem a krainą „żyznego półksiężyca”.
Wąskie pasmo lądu, leżące między Morzem Czerwonym a terenami pustynnymi, od zarania było szlakiem handlowych karawan. Największe mocarstwa antycznego świata: Persja, Egipt, Imperium Rzymskie, Bizancjum i znacznie później - Państwo Muzułmańskie, zawsze sprawowały kontrolę nad tym przesmykiem.
Każdemu, kto zna realia ziemi palestyńskiej, owa ziemia może jawić się, jako kraina mlekiem i miodem płynąca. Było to miejsce objawień religijnych na naszej planecie.
Lud Izraela (Bani Israel) przywędrował tutaj po wygnaniu z Mezopotamii. Także chrześcijaństwo i islam uznają tę ziemię za uświęconą. Tutaj objawiona została religia chrześcijańska, a dla nas – muzułmanów, tutaj właśnie była pierwsza qiblah (kierunek modlitw) i tutaj też miała miejsce Isra i Miradż (cudowna podróż i wniebowstąpienie Proroka (sal allahu alejhi wa salaam).
W konsekwencji Pierwszego Powstania Żydowskiego w 66 roku (ery chrześcijańskiej), Świątynia na Wzgórzu Świątynnym została spalona do fundamentów przez mściwych i okrutnych żołdaków rzymskich łupiących Jerozolimę. Naród żydowski ponownie został wypędzony z Jerozolimy, a Wzgórze Świątynne zostało zamienione na wysypisko śmieci przez pogańskich Rzymian a potem także przez Bizantyjczyków.
Te wzgórze, splugawione przez śmieci, stanęło przed Umarem Ibn al - Chattabem (radi allahu anhu), kiedy wkroczył on do Jerozolimy. I on właśnie przywrócił należny mu status.
Ówczesny patriarcha Jerozolimy – Sofroniusz osobiście wręczył klucze do miasta kalifowi Umarowi – „przyjacielowi wiernych”. Traktat pokojowy zwany „Traktatem Umara” został podpisany i zatwierdzony w 15 roku Hidżry (636 roku ery chrześcijańskiej).
Stanowił on:
„W imię Boga Miłosiernego, Litościwego,
Oto jest zapewnienie bezpieczeństwa (aman), którego prawomocność swoją osobą potwierdza sługa Boży, drugi kalif Umar Ibn Al - Chattab, Przywódca Wiernych dla ludu Aelii (Jerozolimy). On, Kalif gwarantuje bezpieczeństwo życia, majątków, kościołów i chrześcijańskich krzyży, dla wszystkich – zdrowych i ułomnych mieszkańców Jerozolimy i reszty tej krainy i całej wspólnocie religijnej. Gwarantuje on nietykalność kościołów, ich bezpieczeństwo i ochronę przez muzułmanów. Nic, ani piędź ziemi, ani żaden krzyż, ani ich majątki, ani oni sami nie zostanie dotknięta jakąkolwiek krzywdą czy zniszczeniem. Żaden z mieszkańców nie zostanie zmuszony do zmiany wiary ani urażony w swoich uczuciach w jakikolwiek sposób. Żaden żyd nie będzie mieszkać z nimi w Aelii...”
[Umar Ibn al - Chattab (radi allahu anhu) nie sprzeciwiał się, w udzielonym przez siebie zapewnieniu bezpieczeństwa (aman); na prośbę mieszkańców Aelii (Jerozolimy); temu prawu: Żaden żyd nie będzie mieszkać z nimi w Aelii. Stało się tak dlatego, że takie prawa do tego miasta mieli żydzi, tak postanowił Cesarz Hadrian w swoim edykcie z 139 roku (ery chrześcijańskiej). Zakazał on żydom wchodzenia do miasta Jerozolimy, osiedlania się tam, zbliżania się do niego, a nawet spoglądania na nie. Umar odnowił prawo Hadriana, ale udzielił żydom pewnych koncesji: mogli oni patrzeć na Jerozolimę (zakazywanie im tego byłoby przejawem okrucieństwa), a nawet odwiedzać miasto. I tak też czynili - jak podaje Encyklopedia Judaica (artykuł o Jerozolimie).
Ponadto siedemdziesiąt żydowskich rodzin mogło się tam osiedlić. Żydzi nie mieli zatem władzy nad Jerozolimą. Tak naprawdę zaczęli się osiedlać w Jerozolimie dopiero po nastaniu władzy muzułmańskiej, po ponad pięciuset latach (przez które obowiązywał zakaz).
Muzułmanie nie odebrali Jerozolimy żydom, ani nie podbili miasta, kiedy mieszkali tam żydzi. Odebrali je władzy bizantyjskiej.]
Ci, którzy świadczyli przy podpisywaniu tego dokumentu, to:
Chalid Ibn al -Łalid, ‘Amr Ibn al -‘As, ‘Abd al - Rahman Ibn ‘Ałf i Mu’ałijah Ibn Abi Sufjan – (radi allahu anhum).
Sam fakt podarowania kluczy do miasta i Świętego Grobu muzułmanom przez chrześcijan, był aktem ufności dla tych pierwszych i dowodem szacunku islamu dla innych religii. Do dzisiaj, klucze te przechowywane są przez muzułmanów, z powodu nieustannych waśni i pretensji poszczególnych grup chrześcijańskich różnych kościołów.
Zawarty w traktacie rozdział wyznawców judaizmu i chrześcijaństwa był przejawem dobrej woli muzułmanów w rozwiązywaniu problemów etnicznych i religijnych tych grup, a także waśni pomiędzy poszczególnymi kościołami chrześcijańskimi.
Doktrynalne waśnie grup chrześcijańskich od zawsze były powodem dogmatycznych kontrowersji i konfliktów, nierzadko prowadzących do otwartych, krwawych wojen religijnych w świecie chrześcijańskim.
Wojna 30-letnia, Reformacja czy Kontrreformacja są tego najlepszym historycznym przykładem. Tym smutniejszym jest fakt, że krew jest przecież jednym z najświętszych sakramentów w Kościele. Jak pokazuje historia, w praktyce, poszczególne kościoły chrześcijańskie często rozlewały krew swoich własnych braci i sióstr.
Jeszcze mniejsze skrupuły w rozlewaniu krwi mieli chrześcijanie wobec żydów i muzułmanów.
Należy o tym pamiętać, kiedy usiłuje się zrozumieć, jak trudno było zarządzać takim miastem.
Jak wspomnieliśmy, zanim muzułmanie wkroczyli do Jerozolimy, Wzgórze Świątynne pełniło rolę wysypiska nieczystości. Mieszkańcy miasta nie mięli szacunku dla świętego miejsca. To umajjadzki kalif – ‘Abd al -Malik Ibn Marłan był tym, który oczyścił Wzgórze, przywracając mu jego należny status i – pomiędzy 685 i 691 (ery chrześcijańskiej) – wybudował tam Meczet Kopuły Na Skale.
Kiedy w 1099 roku (ery chrześcijańskiej) krzyżowcy najechali Jerozolimę, dokonali potwornej rzezi muzułmanów i żydów oraz spalili Wielką Synagogę.
Kopułę Na Skale zamienili w kościół i używali meczetu Al -Aqsa jako stajni. Ich barbarzyństwo nie miało sobie równych w ówczesnych czasach, a ich jedynym celem było niszczenie i palenie. Podobnie, jak poprzedzający ich pogańscy Rzymianie, nie mieli żadnego szacunku dla innych religii i ważnych dla nich miejsc.
Kiedy Salahuddin al - Ajjubi (Saladyn) wyzwolił Jerozolimę w 1187 roku (ery chrześcijańskiej) z rąk tych barbarzyńców, nie miała miejsce żadna masakra, nie było żadnego plądrowania, żołnierze muzułmańscy nie tknęli żadnego kościoła czy synagogi. Krzyżowcy wzięci do niewoli traktowani byli jako jeńcy wojenni, z pełni przysługującymi im z tego tytułu, prawami.
Salahuddin przywrócił majestat i należny status meczetowi Al- Aqsa i Kopule Na Skale. To, czego historycy zachodni tak bardzo się wstydzą do dzisiaj, to fakt, że sami chrześcijanie poparli muzułmanów i walczyli ramię w ramię z nimi, przeciwko barbarzyńskim krzyżowcom.
Chrześcijanie, poddani muzułmańskiego państwa, zaświadczyli i potwierdzili okrucieństwo rządów krzyżowców. Oni też znaleźli spokój, szacunek i należne im prawa pod rządami muzułmanów.
Nikt bardziej od nich nie miał możliwości oceny „wyższości” cywilizacji chrześcijańskiej nad muzułmańską. Ich dokumenty historyczne w pełni potwierdzają barbarzyństwo rządów zachodnich rycerzy i błogosławią Państwo Muzułmańskie.
Historia rozlewu krwi w Jerozolimie była kontynuowana także w późniejszych wiekach. Od 1244 r. (ery chrześcijańskiej), kiedy to Mongołowie pod wodzą Dżyngis Chana dokonali rzezi muzułmanów i chrześcijan, aż do 1917 (ery chrześcijańskiej), kiedy to Anglicy najechali Święte Miasto pod przywództwem generała Edmunda Allenby.
Zszedł on z konia aby przekroczyć bramę w Jaffie, mówiąc te słowa:
„Oto dzisiaj dokończyliśmy dzieła zapoczątkowanego przez krzyżowców.”
Brytyjska prasa triumfalnie publikowała wizerunki Ryszarda Lwie Serce z podpisem:
„Nareszcie moje największe marzenie stało się faktem.”
I od tego roku, Jerozolima i Palestyna nie zaznała już nic oprócz nieustannych wojen i krwawych masakr. Nawet miejscowi chrześcijanie byli niezadowoleni z najazdu wojsk brytyjskich. Lord Balfour opisywał w swoich pamiętnikach złość i pogardę okazywaną Brytyjczykom przez lokalne społeczności chrześcijańskie.
Pisał on:
„Jest rzeczą niewiarygodną, że ktokolwiek z chrześcijan może wątpić, iż przywrócenie Jerozolimy chrześcijanom i wyrwanie jej spod władzy mahometan, może przynieść temu miastu coś złego, szczególnie kiedy owymi chrześcijanami są Brytyjczycy!”
Oficjalne stanowisko Ligi Narodów z 1922 r. (ery chrześcijańskiej) brzmiało, między innymi, tak:
„Niedopuszczalnym jest, aby ta ziemia uświęcona chrześcijańskimi męczennikami, cierpiała w jakikolwiek sposób pod władzą mahometan. Należnym jest ustanowienie na niej chrześcijańskiego mandatu.”
Z czasem Brytyjczycy próbowali wprowadzić do obowiązującego w Palestynie prawa, elementy Szari’a, zdając sobie sprawę, że tylko islam i jego prawo może być gwarantem pokoju w ziemi palestyńskiej.
Kiedy, w wyniku II Wojny Światowej, Brytyjczycy przejęli całkowitą kontrolę nad Palestyną, prowadzili w Jerozolimie politykę utrzymania obowiązującego status quo, doskonale zdając sobie sprawę, że każda gwałtowna ingerencja w miejscowe wspólnoty religijne może pociągnąć za sobą tragiczne skutki.
„W Jerozolimie, gdzie znajduje się tak wielka ilość kościołów i sekt chrześcijańskich, tylko zachowanie statusu quo w praktykach religijnych i życiu ich wspólnot, może być gwarancją pokoju religijnego, a tym samym ogólnopaństwowego.”
Tak brzmiała jedna z deklaracji Komisji Ligi Narodów w sprawie Palestyny z roku 1929 (ery chrześcijańskiej)
Tylko islam może być pełnym gwarantem pokoju i stabilizacji w Palestynie i gwarantem praw ludzkich w tym rejonie świata. Każdy inny system, jak pokazuje historia, służy tylko poszczególnym władcom lub grupom, pomijając prawa wszystkich wspólnot palestyńskich. Jeżeli muzułmanie, zarządzając Palestyną, będą się kierować innym prawem niż prawo muzułmańskie, nie będzie to dobre dla mieszkańców tej ziemi i nie będzie gwarantowało im bezpieczeństwa i spokoju.
Tylko, kiedy prawo muzułmańskie - interpretowane i stosowane właściwie - będzie jedynym prawem, tylko wtedy zagwarantowane będą prawa człowieka, albowiem prawo to nie pochodzi od człowieka, tylko od naszego Stwórcy.
