Twój Email:
Nazwa użytkownika:
Do:
Tytuł:
Treść: "The Irish Times” z 8.06 Od czasu wolnych i uczciwych wyborów w Autonomii Palestyńskiej Izrael stale oskarżał Hamas w celu spowodowania jego izolacji przed światem jako reżimu terrorystycznego. Niemniej Hamas dokonał transformacji z frakcji wojskowej do partii politycznej, która jest również strażnikiem prawa i porządku. Niestety, świat zwykle wierzy Izraelowi, którego słowa są ponad prawem międzynarodowym. Palestyńczycy są przyzwyczajeni do takich trików. Każdy, kto śledził wydarzenia na Bliskim Wschodzie w ciągu ostatniej dekady, wie, że zwycięstwo Hamasu było prezentem uczynionym wobec Izraela przez Boga. Jednocześnie była to konsekwencja zachowania się okupujących Palestynę sił izraelskich. Izrael narusza rezolucje ONZ, konwencje genewskie, międzynarodowe prawo humanitarne. Nawet w opinii niektórych izraelskich analityków politycznych ci, którzy podejmują decyzje o bombardowaniu celów cywilnych, mogą zostać uznani za przestępców wojennych. Palestyńczycy w wyborach z 1996 r. faktycznie opowiedzieli się za uznaniem Izraela jako kraju sąsiedzkiego w granicach sprzed 1967 r. W wyniku izraelskiej polityki nastąpiła jednak zmiana preferencji z al-Fatah na Hamas wśród wyborców palestyńskich. Ma ona następujące implikacje. Po pierwsze, palestyńskie uznanie Państwa Izrael jest nadal ważne, ponieważ w przeciwieństwie do szkoły myślenia Hamasu wybory były prowadzone w ramach odwołania się do Porozumień z Oslo. Po drugie, Izrael nie jest gotowy do zapłacenia ceny za prawdziwy pokój i nie jest gotowy wycofać się ze wszystkich terytoriów zajętych w wojnie z 1967 r. Po trzecie, zarówno Hamas, jak i Izrael odrzucają się wzajemnie jako partnerzy negocjacyjni. Zatem, w efekcie, ofiarą jest demokracja palestyńska, a prawdziwym zwycięzcą Izrael i koncepcja unilateralizmu. Zachód powinien wyciągnąć wnioski i dokonać przeglądu aktualnego stanowiska. M. Abbas, który jest projektodawcą i sygnatariuszem Porozumienia z Oslo, konsekwentnie nawołuje Izrael do wznowienia negocjacji. To polityka Izraela doprowadziła do radykalizacji nastrojów, a jedynym wyjściem z impasu jest zastosowanie odpowiednich rezolucji przez uznanych w społeczności międzynarodowej partnerów – rząd Izraela i OWP. http://islam-in-poland.org/main/index.php/6998/
"The Irish Times” z 8.06
Od czasu wolnych i uczciwych wyborów w Autonomii Palestyńskiej Izrael stale oskarżał Hamas w celu spowodowania jego izolacji przed światem jako reżimu terrorystycznego. Niemniej Hamas dokonał transformacji z frakcji wojskowej do partii politycznej, która jest również strażnikiem prawa i porządku. Niestety, świat zwykle wierzy Izraelowi, którego słowa są ponad prawem międzynarodowym. Palestyńczycy są przyzwyczajeni do takich trików. Każdy, kto śledził wydarzenia na Bliskim Wschodzie w ciągu ostatniej dekady, wie, że zwycięstwo Hamasu było prezentem uczynionym wobec Izraela przez Boga. Jednocześnie była to konsekwencja zachowania się okupujących Palestynę sił izraelskich. Izrael narusza rezolucje ONZ, konwencje genewskie, międzynarodowe prawo humanitarne. Nawet w opinii niektórych izraelskich analityków politycznych ci, którzy podejmują decyzje o bombardowaniu celów cywilnych, mogą zostać uznani za przestępców wojennych. Palestyńczycy w wyborach z 1996 r. faktycznie opowiedzieli się za uznaniem Izraela jako kraju sąsiedzkiego w granicach sprzed 1967 r. W wyniku izraelskiej polityki nastąpiła jednak zmiana preferencji z al-Fatah na Hamas wśród wyborców palestyńskich. Ma ona następujące implikacje. Po pierwsze, palestyńskie uznanie Państwa Izrael jest nadal ważne, ponieważ w przeciwieństwie do szkoły myślenia Hamasu wybory były prowadzone w ramach odwołania się do Porozumień z Oslo. Po drugie, Izrael nie jest gotowy do zapłacenia ceny za prawdziwy pokój i nie jest gotowy wycofać się ze wszystkich terytoriów zajętych w wojnie z 1967 r. Po trzecie, zarówno Hamas, jak i Izrael odrzucają się wzajemnie jako partnerzy negocjacyjni. Zatem, w efekcie, ofiarą jest demokracja palestyńska, a prawdziwym zwycięzcą Izrael i koncepcja unilateralizmu. Zachód powinien wyciągnąć wnioski i dokonać przeglądu aktualnego stanowiska. M. Abbas, który jest projektodawcą i sygnatariuszem Porozumienia z Oslo, konsekwentnie nawołuje Izrael do wznowienia negocjacji. To polityka Izraela doprowadziła do radykalizacji nastrojów, a jedynym wyjściem z impasu jest zastosowanie odpowiednich rezolucji przez uznanych w społeczności międzynarodowej partnerów – rząd Izraela i OWP.
Treść: Od czasu wolnych i uczciwych wyborów w Autonomii Palestyńskiej Izrael stale oskarżał Hamas w celu spowodowania jego izolacji przed światem jako reżimu terrorystycznego. Niemniej Hamas dokonał transformacji z frakcji wojskowej do partii politycznej, która jest również strażnikiem prawa i porządku. Niestety, świat zwykle wierzy Izraelowi, którego słowa są ponad prawem międzynarodowym. Palestyńczycy są przyzwyczajeni do takich trików. Każdy, kto śledził wydarzenia na Bliskim Wschodzie w ciągu ostatniej dekady, wie, że zwycięstwo Hamasu było prezentem uczynionym wobec Izraela przez Boga. "The Irish Times” z 8.06 Od czasu wolnych i uczciwych wyborów w Autonomii Palestyńskiej Izrael stale oskarżał Hamas w celu spowodowania jego izolacji przed światem jako reżimu terrorystycznego. Niemniej Hamas dokonał transformacji z frakcji wojskowej do partii politycznej, która jest również strażnikiem prawa i porządku. Niestety, świat zwykle wierzy Izraelowi, którego słowa są ponad prawem międzynarodowym. Palestyńczycy są przyzwyczajeni do takich trików. Każdy, kto śledził wydarzenia na Bliskim Wschodzie w ciągu ostatniej dekady, wie, że zwycięstwo Hamasu było prezentem uczynionym wobec Izraela przez Boga. Jednocześnie była to konsekwencja zachowania się okupujących Palestynę sił izraelskich. Izrael narusza rezolucje ONZ, konwencje genewskie, międzynarodowe prawo humanitarne. Nawet w opinii niektórych izraelskich analityków politycznych ci, którzy podejmują decyzje o bombardowaniu celów cywilnych, mogą zostać uznani za przestępców wojennych. Palestyńczycy w wyborach z 1996 r. faktycznie opowiedzieli się za uznaniem Izraela jako kraju sąsiedzkiego w granicach sprzed 1967 r. W wyniku izraelskiej polityki nastąpiła jednak zmiana preferencji z al-Fatah na Hamas wśród wyborców palestyńskich. Ma ona następujące implikacje. Po pierwsze, palestyńskie uznanie Państwa Izrael jest nadal ważne, ponieważ w przeciwieństwie do szkoły myślenia Hamasu wybory były prowadzone w ramach odwołania się do Porozumień z Oslo. Po drugie, Izrael nie jest gotowy do zapłacenia ceny za prawdziwy pokój i nie jest gotowy wycofać się ze wszystkich terytoriów zajętych w wojnie z 1967 r. Po trzecie, zarówno Hamas, jak i Izrael odrzucają się wzajemnie jako partnerzy negocjacyjni. Zatem, w efekcie, ofiarą jest demokracja palestyńska, a prawdziwym zwycięzcą Izrael i koncepcja unilateralizmu. Zachód powinien wyciągnąć wnioski i dokonać przeglądu aktualnego stanowiska. M. Abbas, który jest projektodawcą i sygnatariuszem Porozumienia z Oslo, konsekwentnie nawołuje Izrael do wznowienia negocjacji. To polityka Izraela doprowadziła do radykalizacji nastrojów, a jedynym wyjściem z impasu jest zastosowanie odpowiednich rezolucji przez uznanych w społeczności międzynarodowej partnerów – rząd Izraela i OWP. http://islam-in-poland.org/main/index.php/6621/
Od czasu wolnych i uczciwych wyborów w Autonomii Palestyńskiej Izrael stale oskarżał Hamas w celu spowodowania jego izolacji przed światem jako reżimu terrorystycznego. Niemniej Hamas dokonał transformacji z frakcji wojskowej do partii politycznej, która jest również strażnikiem prawa i porządku. Niestety, świat zwykle wierzy Izraelowi, którego słowa są ponad prawem międzynarodowym. Palestyńczycy są przyzwyczajeni do takich trików. Każdy, kto śledził wydarzenia na Bliskim Wschodzie w ciągu ostatniej dekady, wie, że zwycięstwo Hamasu było prezentem uczynionym wobec Izraela przez Boga.